Z Facebooka CME Dr Luch

Z Facebooka CME Dr Luch

Najtrudniej jest pisać osobiste posty…
Bo jak w kilku zdaniach opisać te wszystkie myśli i emocje, z którymi chciałabym się z Wami podzielić nie tylko jako Manager Centrum Dr Luch, ale przede wszystkim jako kobieta, która zaczyna swoją przygodę z medycyną estetyczną?
No cóż – może zacznę po prostu od początku. 😊
Swoją przygodę zawodową jako Manager w Centrum Medycyny Estetycznej Dr Luch zaczęłam niecały rok temu. O ile stanowisko managera w branży beauty nie było dla mnie nowością, o tyle medycyna estetyczna „od zaplecza” już tak – zarówno pod względem zawodowym i prywatnym.
Nie będę się tutaj rozpisywać na temat swojej pracy Managera, ponieważ nie czas i miejsce na to. Jedyne na co chciałabym zwrócić uwagę to fakt, że dzięki temu, że do moich obowiązków należy między innymi kompleksowa opieka nad naszymi Pacjentami, oraz przygotowywanie metamorfoz pozabiegowych, to powoli zaczęłam „oswajać” się z myślą, że zabiegi medycyny estetycznej też są dla mnie…
Jedni z Was zapytają: „dlaczego tak późno?”, a inni: „a po co Ci to?”😊
Odpowiadając na pierwsze pytanie: bo bałam się bólu, igieł, powikłań i przesadzonego efektu.
Brzmi znajomo? 😉
Wiem że tak, bo to najczęstsze obawy wielu naszych Pacjentek, które dopiero zaczynają swój romans z medycyną estetyczną.
A dlaczego przestałam się tego wszystkiego bać?
Bo wiem, jacy wspaniali lekarze wykonują zabiegi w Centrum Dr Luch – wiem, jakie mają nie tylko podejście do Pacjenta, doświadczenie, wiedzę, ale też filozofię zawodową – żadnych nienaturalnych efektów, żadnych „kaczych ust”, żadnych „kosmicznych policzków”, itp.
„A po co Ci to?”
Bo chcę czuć się piękniejsza. No i troszkę młodsza. Bo chcę sobie pozwolić na odrobinę próżności.
Mimo wszystko i po prostu. 😉
Kochani – jutro pierwsza z moich własnych metamorfoz – zapraszam do czytania i oglądania! <3 Dr Luch Centrum Medycyny Estetycznej